W telewizji, w prasie, czy radiu często napotykamy na informacje o giełdzie, o najnowszych notowaniach, o kursach walut itp. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę z tego, czym jest giełda i w jaki sposób funkcjonuje.

Bańka spekulacyjna

W poprzednim rozdziale była mowa o tzw. spekulacjach. Wiąże się z tym pojęcie bąbla spekulacyjnego, inaczej nazywanego bańką spekulacyjną. Z języka angielskiego taki stan nazywa się speculative bubble, bądź market buble. Co to takiego? Jest to tymczasowy stan rynku, weźmy np. akcji, których cera rażąco przekracza ich rzeczywistą wartość. Do takiej sytuacji dochodzi, kiedy spekulacja danym dobrem powoduje wzrost cen, a to z kolei napędza spekulację. Jednak w końcu taki mechanizm się załamuje i następuje krach, czyli pęknięcie bańki. Konsekwencją jest drastyczny spadek cen oraz wartości zasobów wielu inwestorów.

W historii znanych jest wiele takich baniek spekulacyjnych. Przykładem może być spekulacja cebulkami tulipanów w Holandii, w latach 1636-1637. Była to tzw. Tulipomania. Innym przykładem mogą być słynne bańki giełdowe, razem z przegrzanie koniunktury przed Wielkim Kryzysem.

Miejscem, gdzie najczęściej formują się bańki, są giełdy papierów wartościowych. Tu inwestorzy często widzą nagły trend wzrostowy cen, więc skupują akcje, aby osiągnąć jak największy zysk. Wszystko odbywa się przy podgrzanej atmosferze oraz dużym medialnym szumie, który rozpala wyobrażenia o potencjalnych zyskach. Inwestorzy zachowują się jak w stadzie, skupują walory, nie zważają na brak uzasadnienia ceny w dotychczasowych wynikach finansowych.

Takie bąble nie trwają długo, a kiedy rozpoczyna się spadek cen akcji, inwestorzy zaczynają wyprzedawać wcześniej nabyte papiery. Wiąże się to z głębokim załamaniem rynku i stratami wielu akcjonariuszy.
 


Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009